Generator slugów
Działa w całości w Twojej przeglądarce. Twoje pliki i dane nigdy nie opuszczają Twojego urządzenia.
46 znaków
O tym narzędziu
Wpisz tytuł po lewej, a po prawej pojawi się wersja gotowa do adresu URL. Litery z ogonkami i kreskami tracą swoje znaki, interpunkcja i emoji znikają, spacje zamieniają się w myślniki, a wynik zostaje przycięty do wybranej długości. Licznik pod panelami pokazuje, ile znaków ma gotowy slug.
Czy moje dane są gdzieś wysyłane?
Nie. Cała zamiana dzieje się w przeglądarce, zwykłymi operacjami na tekście. Nic z tego, co wpiszesz, nie opuszcza strony, więc nieopublikowany tytuł wpisu albo wewnętrzna nazwa projektu są tu tak samo prywatne jak w twoim edytorze.
Co dzieje się ze znakami diakrytycznymi?
Domyślny tryb sprowadza wszystko do ASCII. Korzysta z String.prototype.normalize w postaci NFKD, która rozbija literę taką jak é na zwykłe e i osobny akcent, a potem akcenty są usuwane. Dlatego Zażółć daje zazolc, a Café daje cafe.
Część liter nie rozkłada się w ten sposób, bo nie są literą bazową ze znakiem na górze. Polskie ł jest właśnie takim przypadkiem, podobnie jak niemieckie ß: NFKD ich nie rusza, więc bez osobnego potraktowania po prostu zniknęłyby ze sluga. To narzędzie zamienia je najpierw ręcznie, ß na ss i ł na l, a przy okazji æ na ae, œ na oe, ø na o, đ i ð na d oraz þ na th. Miłość wychodzi jako milosc, a Straße jako strasse.
Jeden wybór wymaga komentarza: ö staje się o, a nie oe. Niemiecki zapis wolałby oe, ale ta sama litera jest osobną samogłoską w szwedzkim i fińskim, gdzie oe byłoby błędem. Narzędzie nie zna języka twojego tekstu, więc zostaje przy wersji neutralnej.
Jeśli wolisz zachować oryginalne litery, przełącz ustawienie znaków na tryb Unicode. Wtedy zostają zarówno ogonki, jak i pisma niełacińskie, więc 東京の天気 pozostaje 東京の天気, zamiast zamienić się w pusty ciąg. Dzisiejsze przeglądarki i wyszukiwarki radzą sobie z takimi adresami, choć skopiowane w postaci zakodowanej procentami wyglądają nieczytelnie.
Co robią pozostałe ustawienia?
Separatorem może być myślnik albo podkreślnik. Zamianę na małe litery da się wyłączyć, jeśli chcesz zachować wielkie. “Scal powtórzone separatory” ściska ciągi separatorów do jednego, więc witaj --- świecie daje witaj-swiecie, a nie witaj---swiecie. “Usuń separatory z brzegów” sprząta początek i koniec, czyli między innymi resztkę po znaku zapytania na końcu zdania.
Maksymalna długość to suwak, a 0 oznacza brak limitu. Przycięcie wypada na separatorze, więc żadne słowo nie zostaje przecięte w połowie. Jedyny wyjątek to pojedyncze słowo dłuższe od limitu, w którym nie ma gdzie ciąć. Wtedy zostaje ucięte, bo alternatywą jest pusty slug.
Gdzie się to przydaje?
Przy ustalaniu adresu wpisu na blogu, kotwicy w dokumentacji, nazwy pliku, klasy CSS, klucza w bazie danych albo nazwy gałęzi. Wszędzie tam, gdzie tytuł napisany dla ludzi musi stać się czymś bezpiecznym w ścieżce.